![]() |
tumblr |
Ten scenariusz przerabiałam dość czesto. I byłoby tak dalej, gdyby nie powiedzenie "miej wy*bane..." i tak dalej. Żeby nie było zbyt wulgarnie, zmienię to na: wrzuć na luz.
Trzy poprzednie semstry w mojej uczelni pod względem nauki były na prawdę w porządku. W ostatnim udało mi się dobić do średniej 4.6. Jak to się udało? Wrzuciłam na luz. Nie całkowicie, bo tak nie potrafię, ale przestałam się po prostu spinać.
To nie było tak, że raz spojrzałam do notatek, a w indeksie lądowała piątka. Uczyłam się, ale przestalam się bardzo stresować każdym kolokwium, każdym ćwiczeniem. Trochę stresu odnotowałam, ale moja głowa była nastawiona na: napiszesz najlepiej jak umiesz, a jeśli nie, to przecież jakoś się poprawisz. Zadziałało.
![]() |
tumblr |
Ten semestr jest dla mnie pełen nerwów. Licencjat, po pierwsze. A po drugie, wszystkie inne bzdury. Dwa ostatnie tygodnie przesiedziałam niemal całe w książkach. Trzy tygodnie temu chorowałam. I praca jest dalej na ukończeniu, co mnie nieziemsko irytuje. Przejmuję się całą sobą i to się przekłada zarówno na wyniki w uczelni, jak i na zdrowie.
Polecam gorąco mniej nerwów, mniej przejmowania się, mniej stresu. :)
~~
Jak widać, żyję. Na razie trochę odpoczywam, jutro wybieram się na Ursynalia - jestem ciekawa występu grupy Skindred i Comy. Pozbyłam się włosów, obecnie mają taką długość:
Dodatkowo w najbliższym czasie szykuje się koloryzacja, kolorem będzie znowu intensywna czerwień, ale za bardzo intensywna nie wyjdzie, znając moje włosy^^
Co u Was? ;)