18.06.2015

298. Obiad akurat czwartkowy - wydanie I

Nie oczekujcie tutaj przepisu na obiad. Nie lubię gotować. Chociaż kiedyś może coś się pojawi, nie wykluczam, kobieta zmienną jest. Bardziej chodzi mi o to, że na obiad raczej nie je się wyłącznie samych ugotowanych ziemniaków. Dodaje się mięsko, jakąś sałatkę lub tworzy się danie złożone z wielu różnych składników.
Czasem uda mi się napisać notkę na jeden temat, ale zdarza się, że chcę coś napisać, ale nie jestem w stanie zrobić z moich myśli jednego wpisu. Przed chwilą wpadło mi do głowy, żeby takie mniejsze rzeczy spisywać i podawać wam na talerzu blogu jako jedno danie jedną notkę. Do dzieła więc.

1. Sesja poszła mi całkiem dobrze. Nawet lepiej. Oceny niższej niż 4 nie odnotowałam.

2. Ta dam:


Świeżutka praca. Jeszcze nie wiem, kiedy będę ją bronić. Czuję nieziemską ulgę, że nie muszę już nad tym siedzieć. Niektórzy z Was wiedzą już, że na obronę otrzymuje się pytanie od recenzenta pracy. Wczoraj tak się spieszyłam, aby zanieść pracę do dziekanatu, zanim go zamkną, że zapomniałam sobie zapisać/zrobić zdjęcie temu pytaniu, Dzisiaj dawałam jeszcze potwierdzenie przelewu. Sądziłam, że pani sobie odłożyła pracę, bo bez tego potwierdzenia niby nie może zostać złożona, ale tak się nie stało i nie mogłam zobaczyć pytania xD Jestem zmuszona dzwonić jutro do dziekanatu i dalej się tym zajmować, Myślenie nie boli. Nie boli, bo go nie ma chwilami w ogóle.

3. 

Gdybym pomyślała, to miałabym zdjęcie do dyplomu w wersji elektronicznej. A teraz mam zdjęcie zdjęcia xD

4. Co do tej notki - zakupiłam fioletową piankę do włosow z Venity. Zajmę się nią po obronie.

5. Jeśli ktoś ma okazję pojawić się w stolicy, polecam wizytę w Ogrodzie Krasińskich ;)


6. Koniec sesji = więcej czasu na czytanie. 


Ktoś czytał coś z tych pozycji? ;)

7. Mała namówiła mnie na kupienie legginsów. No i wyszło, co wyszło xD


To są kości jak coś xD

8. Jeśli ktoś ma wolne 10 minut i chce się rozruszać, to polecam to:

Zakwasy gwarantowane, ale ćwiczy się przyjemnie ;)

Jutro wyjeżdżam do rodziców. Ostatnio byłam u nich ponad 2 miesiące temu, więc trzeba nadrobić.
Miłego dnia! ;)

25 komentarzy:

  1. ejj dobre legginsy ! ;D brawo za nieogarniecie pytania ^^ ja na szczescie dostalam swoje na maila, ale i tak nie dostalam pytan tlyko zakres -.-
    czekam na efekty dzialania z pianka ;D wczoraj je widzialam gdzies w hebe czy superpharmie juz nie pamietam i od razu pomyslalam o Tobie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to następnym razem już będziesz wiedzieć :D Bo wierzę, że Ci się spodoba ;D

      Usuń
  2. A mój promotor wciaż nie sprawdził mojej pracy, jestem na niego wściekła.
    mam też jeszcze dwa egzaminy, więc zazdroszczę Ci tych książek czekających na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te książki są bardzo interesujące, a historię kotów, po prostu muszę mieć :) Gratuluję sukcesów naukowych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja czytałam "Dziewczyny z powstania", jakoś nie mój gatunek :)

    ja nienawidzę robić zdjęć do dokumentów, koszmarnie na nich wychodzę :(

    ja kiedyś byłam zaręczona, ale nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj pamietam jaka była ulga jak napisałam swoja prace:) a i zazdroszcze czasu na czytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też w tym roku mam dyplomowanie, sesję już zdałem, pracę licencjacką też, jeszcze egzamin z 3 lat i można iść na mgr :-D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo matko, ćwiczyłam ten trening i miałam po nim takie zakwasy, że masakra! XD Nie czytałam żadnej z tej książki, ale wyglądają ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no to super Ci sesja poszła :) teraz możesz nadrabiać zaległości książkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie sesja trwa prawie do połowy lipca.. egzaminy właściwie dopiero się zaczynają, niestety. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje sesji ;) A "dziewczyny z powstania" wspaniała lektura ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale te legginsy fajne, też takie chce :D
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  12. No no, praca licencjacka wygląda przednio :) Gratulacje! Oby teraz obrona poszła gładko, no i żebyś jednak poznała to pytanie - zawsze to trochę mniejszy stres :)

    OdpowiedzUsuń
  13. taki update wydarzeń bardzo fajny pomysł ;)
    moja praca inzynierska też jest juz napisana!!! w końcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty to ładna kobieta jesteś :D a temat pracy miałaś ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję dobrej sesji! ;)
    A ta ulga, kiedy się wydrukuje pracę dyplomową - bezcenna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze- gratuluję ocen i trzymam kciuki za obronę :)
    Po drugie- widzę, że lubisz biografie zespołów ;)
    A po trzecie- gdzie kupiłaś te legginsy? Są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję zdanej sesji i napisania pracy :) Teraz wypoczywaj :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No to gratuluję udanej sesji! :) A Historię Kotów też muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne te legginsy :D I powodzenia z obroną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję napisanej pracy licencjackiej :) U mnie był sam egzamin licencjacki z zadaniami na matematyce, dopiero na magisterce miałam zarówno obronę pracy jak i dodatkowy egzamin z zadaniami.

    OdpowiedzUsuń
  21. To ja już na zapas trzymam kciuki za obronę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podczas mojej obrony nie miałam pytania od recenzenta, ale co uczelnia/wydział, to inne wymagania :P A legginsy są fajne! Pamiętam jeszcze czasy, kiedy byłam ich totalnym wrogiem XD

    OdpowiedzUsuń
  23. zdecydowanie nie było, ale jednak jakiś żal zostaje, że tyle lat poszło "na marne" :)

    ja mieszkam we Wrocławiu i tutaj jest dobry uniwersytet, więc nie opłacało mi się wyjeżdżać, a gdybym mieszkała gdzie indziej, to pewnie nie poszłabym na studia, bo nie byłoby mnie stać na to, żeby wynająć mieszkanie i się utrzymać, także z dwojga złego, chyba lepiej wyszło :)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)