16.12.2014

264. Kocia poleca (IV)

tumblr
Dzisiaj krótko, bo kilka pomysłów na notkę mi umknęło - tak to jest, gdy liczy się tylko na swoją pamięć ;)

Kilka dni temu miałam małe starcie z pewną osobą, nazwijmy ją A. Ona się wkurzyła, ja też. Mniejsza o co poszło. Nieważne, czyja była wina. Nieważne, kto i czy przeprosił. Nie o to tutaj chodzi. Opowiedziałam sytuację koleżance - B. - i to właśnie ona popatrzyła na sprawę bardziej obiektywnie.

Nie mam na celu namawiania do obgadywania lub czegoś podobnego. Koleżanka pokazała mi, co mogłam zrobić źle w całej relacji z tamtą osobą. O wielu rzeczach wiedziałam i za to przepraszałam A. Kilka rzeczy mi umknęło. Nie, nie obraziłam się, gdy B. wytknęła mi błędy. Zszokowało mnie to trochę, zasmuciło, ale po kilku chwilach doszłam do siebie xD

Po prostu uzyskałam kilka informacji, których przeanalizowanie może mi pomóc stać się lepszą osobą. Potrzebna jest do tego konstruktywna krytyka, a nie każda osoba potrafi powiedzieć komuś coś taktownie. 

Trudno nam samym czasem zauważyć, że coś robimy źle. Warto czasem pogadać z kimś, kto wie o nas sporo, a jednocześnie zauważa pewne nieprawidłowości i nie boi się o nich powiedzieć. A trochę odbiegając od tematu - dobra relacja to taka, w której są rozmowy. Bardzo nie lubię niewyjaśnionych sytuacji, bo spędzają mi często sen z powiek, więc staram się rozmawiać. Czasami jest to bardziej monolog, ale nie zmuszę nikogo do wypowiadania się na jakieś tematy ;)

~~


Warszawa najpiękniejsza jest nocą ;) Zdjęcie z któregoś wieczora - czekałam na tramwaj, mając nadzieję, że dostąpię zaszczytu jazdy nowym tramwają Pesą Jazz. Nie udało mi się^^

Jak tam przygotowania do świąt? ;)

15 komentarzy:

  1. Ojej, nie tylko ja specjalnie łapię ulubione tramwaje? :D Od kilku tygodni poluję na Pesę Swing, mamy w Bydzi jeden egzemplarz, i to pewnie nie na długo. Już kilka razy mi draństwo uciekało sprzed nosa :( Kiedyś cię dorwę, Swing!
    Tak, bardzo przydaje się przyjaciel szczery do bólu i dobrze obserwujacy. Akurat mam taką przyjaciółkę, która doskonale mnie zna, i naprawdę dużo widzi i logicznie rozumuje. Czasami nasze rozmowy są aż zabawne, gdy wymieniamy się uwagami na temat "Co nasza klasa tak naprawdę mysli o tobie". Obie jesteśmy dziwadłami w klasie, więc te opinie nie są zbyt fajne, ale nasz śmieszę :P
    Ogólnie, ja się nie kłócę z ludźmi. Nienawidzę się kłocić. Gdy już muszę odnieść sie do jakiegoś poważnego tematu, to zawsze na spokojnie, nieco tchórzliwie. Unikam zatargów z całej siły i umiem przepraszać...
    Hmmy, teraz sie zastanawiam, czy moje beidne glaniki wyglądaja na większy, czy na mniejszy rozmiar? xD Jak na mnie to są dużo. Naprawdę duże. :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się, inni ludzie czasem mogą powiedzieć nam prawdę o nas samych :) ja jestem kompletnie nieprzygotowana do świąt ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem zastanawiam się jakby wyglądały relacje międzyludzkie, gdyby po chwili odtwarzać dane sceny tym osobom z perspektywy obserwatora. Wtedy na pewno łatwiej byłoby dostrzec to, co robimy źle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe a ja tramwajem jechałam raz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm spojrzenie z boku na sprawę czasami się przydaje :) Piękna Warszawa nocą. Moje przygotowania do Świąt to póki co ozdoby,ale w sobotę jak tylko pojadę do domku to pełną parą się za nie wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam przyjaciółkę i niesttey ona wie więcej o mnie niż ja o sobie.. ale fakt warto taką osobę miec. A przygotowania... brak w sumie ;) mało czasu dużo pracy

    OdpowiedzUsuń
  7. każdemu, no każdemu zdarzają się kłótnie!
    Czasem jasne-wybucha się bezpodstawnie, ale każdy może mieć zły dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem warto poznać punk widzenia osoby, która nie uczestniczyła w zdarzeniu/ sutuacji.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja dawno nie byłem w Warszawie...
    W sumie też bym zapolował na tego Jazza, tylko muszę do domu na święta wrócić najpierw :D Wreszcie jakiś tramwaj z podłogą w 100% płaską, a nie takie nachylenia jak w Swingach czy Tramicusach... Szkoda tylko, że tak długo go wprowadzali - przyjechał w czerwcu, wyjechał gdzieś w listopadzie... choćby w Toruniu to wszystko trwało dwa tygodnie. No ale tutaj wprowadzają Swingi, Wawa całkiem nowy model ma ;)

    Nie martw się, do końca 2015 po tym mieście będzie z radością jeździło jakieś 80 jazzów. Z pewnością znajdziesz jeden dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, ostatnie zdjęcie skojarzyło mi się z przystankiem na Poznaniu, przy dworcu, przed mostem dworcowym :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się z Tobą, czesto popatrzenie na coś z boku działa przerewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I właśnie dlatego lubię z Tobą gadać - opierdoli i powie co źle robię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie miasta w ogóle najpiękniejsze są nocą. W ciągu dnia mogłabym nie wychodzić, ale nocą chętnie bym spacerowała bez końca:D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie przygotowania jeszcze nie ruszyły.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super blog bardzo ciekawy:) Miło tu u Ciebie :) Może obserwacja za obserwację?
    http://toloveyourselff.blogspot.com/ ZAPRASZAMY:)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)