09.04.2015

286. Kocia ma lagi xD

Jestem po wrażeniem poziomu komentarzy pod poprzednią notką ;) Mam ich jeszcze sporo do zmoderowania, ale przeczytałam wszystkie i podoba mi się to, w jaki sposób wyrażacie swoje zdanie. Niejedna osoba mogłaby się od Was uczyć :)

Od ponad tygodnia jestem zmuszona do tego, by podkradać komputer komuś innemu. Gdy byłam u rodziców, korzystałam z laptopów taty i brata, a u siebie podsiadam lubego. Dlaczego tak jest? Mój laptop jest 'w klinice'^^ padł mu dysk twardy, ma być wymieniany. Trochę to już trwa, więc zamierzam iść się zapytać, jak długo to potrwa, bo mam licencjat do napisania, a nie ukrywam, że u siebie pisze mi się najlepiej. I z tegoż to powodu nie jestem tutaj zbyt często.

źródło
Co u mnie poza tym?

- Dorobiłam się kilku szwów pod pachą. Usunęłam sobie pieprzyk, zresztą, to tylko jeden z 3 zabiegów tego typu, które zamierzam wykonać ;) Nie mogę chodzić na fitness, ciągle muszę nosić opatrunek, bo gdy go nie mam, urażam sobie szew. A od tych opartunków, a raczej od kleju, skóra dookoła jest podrażniona. Czyli takie tam nowe doświadczenia :D

- Mam nowy kolor włosów. O tym będzie innym razem.

- Jestem na siebie trochę wkurzona. Jakiś czas temu zaczęłam odczuwać frustrację i jakie było moje zdziwienie, że jest wynikiem... Znudzenia. Co mnie tak nudzi? Uczelnia. W życiu bym nie pomyślała, że coś takiego mnie złapie, przecież lubię (lubiłam?) się uczyć. Teoretycznie każdy się do szkoły/uczelni przyzwyczaja po jakimś czasie. Gdyby nie to, że odczuwam poczucie obowiązku, dałabym sobie spokój ze studiowaniem -,- Zostały mi 2 miesiące, jakoś przez nie przebrnę, a potem... Sama nie wiem.

- Takie mydełko dostałam od Pauliny, sprawiło mi to wielką radochę ;) :*



- Moje gardło nie ogarnia, a miało być z nim wszystko w porządku^^

- Postaram Wam się pokazać w kolejnej notce, co sprawiło, że moje urodziny były wyjątkowe ;)

Na razie tyle ze mnie, muszęsię brać za robotę :D Miłego dnia! :*

28 komentarzy:

  1. Mydełko super ja jestem maniaczką takich mydełek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nabrałem chęci na taką aromatyczną kąpiel - to mnie odpręża jak mało co.
    Szczęściara tylko 2 msc i będziesz mieć swój pierwszy tytuł naukowy, a ja muszę jeszcze 2 lata poczekać do mgr , ja już powoli żyję wakacjami przynajmniej myślami o nich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak z laptopem mam. Tyle, ze mój zmarł śmiercią naturalną. Laptop nie wytrzymał grania i karta graficzna poszła - rozlała się. [*] Normalnie teraz czekam aż do pracy pójdę i kupię sobie stacjonarnego, wtedy to mogę zostać nawet testerką gier, a co!
    Fryzura - kolor dalej czerwony chyba? :) Też by mi się przydało zrobić zabieg usuwania pieprzyków, ale siębojęsię :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdechnięty laptop to zły laptop. Jak mój pierworodny zdechł to drugiego dorobiłam się prawie po roku, masakra. Ja pod koniec klasy maturalnej (teraz) stwierdziłam, że lubię się uczyć i że to jest fajne. Szkoda, że tak późno i moje oceny są takie marne. Eww. Tyle błędów popełnionych w ostatniej klasie. Masakra. Śliczne mydełko <3
    Urodziny? Spóźnione wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja ogólnie jestem ruda, przyjechałam do polski ludzie nie widzą mnie rok i nagle mi mówią że coś mam blond włosy.....dziś wróciło wszystko do normy (to tak apropo farbowania ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też pod koniec studiów już rzygałam swoją uczelnią :p Jakieś takie zmęczenie materiału?:p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie zabiegi chcesz wykonywać?

    Ja od jakiegoś czasu odczuwam frustracje, jakieś negatywne emocje, ale jak narazie nie wiem skąd się wzięły. Pewnie jednak powinnam zwolnić trochę tempo, a wszystko wróci do normy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, mój komentarz chyba czeka ma dodanie :P
    Pokaż koniecznie efekt farbowania :) No i napisz o urodzinach!
    Mnie też uczelnia czesto nuzy, ale chy a dlatego to nie moj kierunek :P
    Życzę zdrowia lapkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście, że na swoim komputerze pisze się najlepiej. Ah te pieprzyki, po co one są potrzebne? Rzuca mi się w oczy, że niegdyś lubiłaś ( może nadal lubisz) Black Veil Brides ;) Oh, przez to stałaś się moją bratnią duszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, powiem jako imię większości, dziękujemy za komplement ( chociaż nie wiem czy ostatnio komentowałam, ale chyba tak, na pewno czytałam :D)
    Nienawidziłam zawsze takiego podkradania kompów..jednak co swój to swój. W naszych czasach komputer stał się najbardziej osobistą rzeczą dla wielu ludzi...więc bez swojego to jak bez domu nieraz :D
    I każdy właśnie takie znużenie w pewnym momencie odczuwa, nawet ja tak miałam na swoich studiach, które przecież uwielbiałam..i właśnie mam wrażenie, że szlag trafia cały zapał na wiosnę. Więc trzymam kciuki, żeby ci przeszło jednak:)

    OdpowiedzUsuń
  11. to prawa, na swoim jakoś tak lepiej, swobodniej. nie wspominając o tym, że szybciej, bo działa się intuicyjnie, a na 'obcym' trzeba trochę poszukać zanim znajdzie się to, na czym zależy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś zdarzało mi się dostać w prezencie jakieś ciekawe, nietypowe mydełko. Czasem z droższej drogerii, a czasem nawet z tzw. mydlarni. No, ale gdy dawcy prezentów zorientowali się, że te mydlane cuda stoją w łazience, ponieważ zwyczajnie szkoda jest mi ich użyć, prezenciki w takiej postaci się skończyły... do dziś na półce pod lustrem stoi poszarzałe już mydełko w kształcie małego kotka... jak tu go zmydlić, kiedy on na mnie patrzy? :c

    OdpowiedzUsuń
  13. Też rozważam usunięcie kilku pieprzyków, ale ostatnio nie po drodze mi do lekarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem koloru włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach, ten ból z usuwania pieprzyków. Przeszłam to, współczuję, ale przyznam, że później jest już tylko lepiej! I nawet nie ma blizn :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ta notka świetna wiec czekam na następną o urodzinach :)

    Dziękuje ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie ♥
    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładne to mydełko. Ciekawa jestem tego nowego koloru włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również ostatnio miałam 3 takie zabiegi ale jednocześnie, szwy już ściągnięte i po kłopocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytałaś o ściąganie szwów. Mnie nie bolało, czułam jedynie lekkie ukłucie :)

      Usuń
  19. Super zmiany, zmiana koloru włosów zawsze poprawia humor! :D :) Mydełko fajne. Moje gardło mówi to samo.

    OdpowiedzUsuń
  20. próbowałaś wysiłku fizycznego? Ja jak wracam z uczelni zawsze muszę poćwiczyć, działa to na mnie jak trzask z jasnego nieba- od razu mam chęci do działania! :D
    dysk twardy? Najgorzej;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiście całkowicie rozumiem, sama bym pewnie nie pisała, gdyby mi się laptop zepsuł. Znaczy teoretycznie mam kilka laptopów w domu, ale każdy słuzy do innego celu i nie pozwalają mi z nich korzystać.
    Tak zapytam jeszcze odnośnie pieprzyka. Usuwałaś z powodów zdrowotnych, czy coś? I laserowo? Pytam, bo sama jestem tym zabiegiem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo a jaki kolorek ? ^^

    Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  23. Niech laptop zdrowieje :P złośliwość rzeczy martwych..

    OdpowiedzUsuń
  24. niech się zagoi jak najszybciej! szwy to upierdliwa sprawa ;x

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam pieprzyk do usunięcia. Muszę w końcu się tym zająć.

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)