23.11.2013

169. I would carry the world./ Polecajnik cz. V

notkowe dokocenie :3/tumblr.

Tak sobie wczoraj myślałam, że w podziale na grupy z angielskiego jest coś dziwnego. Moja grupa pod względem zaawansowania jest gdzieś w środku, jest nas około 20 osób. Są ludzie, którzy umieją dużo, są przeciętni i są ci, którzy mają problem z czytaniem. Podobnie jest też w grupie najlepszej. Nie wiem, czym jest to spowodowane, strzelaniem na teście może? Poza tym, trafiłam na nauczycielkę, która jest miła, spokojna, jednak brak jej konsekwentności. Nie masz pracy domowej? Nic się nie stało, możesz robić na bieżąco albo zostanie wyznaczona inna osoba, nie dostaniesz żadnego minusa. Nie żebym się skarżyła, tylko obawiam się o moją motywację ;)

____

filmweb.

Wczoraj, podczas miłego wieczoru z Miśkiem, obejrzałam ten film. Jeśli ktoś go jeszcze nie oglądam, polecam. Dużo śmiechu, dużo płaczu (chociaż to zależy od poziomu wrażliwości widza), pewien morał. Wiele można sobie uświadomić. Na przykład to, że nie warto poświęcać rodziny dla kariery, bo może się to wymknąć spod kontroli.

Skoro już coś polecam, to dodam jeszcze tę książkę:


Składa się z jednego głównego wątku i kilku mniejszych, pobocznych, przedstawionych w kilku opowiadaniach. Książka, ogólnie mówiąc, jest o życiu we wszystkich jego aspektach.

____

I dawno był polecajnik blogowy! Także do rzeczy:

Zapraszam na bloga Nomissn - jeśli coś was nurtuje, a mieści się w świecie, hm, fizyki, powiedzmy, to na jej blogu możecie znaleźć odpowiedź. Blogiem dla kobiet z krwi i kości jest blog Liny, autorka opowiada nam, jak być stylową kobietą. Wiele świetnych zdjęć, życie codzienne, ubrania i twórcze pomysły - to miejsce w sieci Plotkary ;) Zapraszam serdecznie na te blogi ;)

____

Jakość notki powalająca nie jest, ale zmagam się z babskim problemem i Apap Extra mnie zawiódł, także wesoło nie jest. Chwile bez bólu wykorzystuję na naukę. I czytam o tramwajach :D A teraz lecę zobaczyć co tam u Was ;) Miłego wieczoru! ;)

PS Pozdrawiam największą estetkę na świecie - Marzenę! :D

30 komentarzy:

  1. kot na samej górze mnie rozłożył:D to tak na wstępie:) moje przed suszarką uciekają:p jeśli chodzi o film to widziała:) Również mi się spodobał. może nie jest jakimś moim faworytem, ale na raz może być. Książki nie znam, ale ogólnie lubię czytać więc możliwe, że kiedyś się skuszę i przeczytam:) no a blogi odwiedzę:) pozdrawiam i dzięki za polecenie... po trochu różnych rzeczy:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami chyba lepiej żeby nauczyciel wymagał, wtedy łatwiej jest zebrać się do zrobienia czegoś w celu poszerzenia swojej wiedzy, a jeśli niczego od nas nie wymagają rozleniwiamy się :D Nie znam filmu ani książki, może kiedyś nadrobię, chociaż ostatnio mój czas kompletnie nie pozwala mi na takie czynności i jestem tak bardzo do tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, motywacja przy takich nauczycielach może czasami uciec, no ale chyba lepsze to niż za bardzo wymagający nauczyciel ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ten film, a przynajmniej tak mi sie wydaje, bo nie zapamiętuję tytułów. Ale akcja jakoś mi się kojarzy z tym plakatem i morałem, o którym pisałaś. We mnie nie wzbudził żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych, jak to kino przeciętne amerykańskie. Może Amerykanie kręcą też jakieś dobre filmy, nie wiem, ale w naszej telewizji na pewno ich nie puszczają.
    Jestem w niższej grupie z angola i reprezentuję najgorszy poziom, choć w gimnazjum byłam najlepsza. Ale tak to się konczy, gdy człek bez zdolnosci idzie do klasy lingwistycznej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja studiowałam angielski więc aż mi się sentymentalnie zrobiło, ah :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie ten film nawet , rozsmieszyl mnie ten kot ze zdjecie bo moj panicznie boi sie suszarek .;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kot z suszarką jest świetny, mój się boi :O A film słyszałam że fajny i zamierzam obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej, dzięki za wyróżnienie i polecanie mojego bloga - umiesz zmotywować mnie do szukania pomysłów na nowe posty :P
    Kot lubiący suszarkę? Mojego to można wygonić z pokoju za pomocą suszarki, nie znosi jej i szybko ucieka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. film Klik bardzo pozytywny:) podobał mi się :)
    nauczycielka na prawdę,.. nietypowa :D rzadko się tacy nauczyciele zdarzają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Średnim pomysłem jest dzielenie ludzi na grupy po teście... większość strzela i później jest, jak jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm.. Taka nauczycielka może i jest dobra, ale dla osób, które nie mają ochoty na naukę. :P Dla tych, którzy chcą zdobywać wiedzę to nie jest dobre rozwiązanie, bo Pani nie zmotywuje, a wręcz przeciwnie - zniechęci do podjęcia jakichkolwiek działań. :D W końcu i tak: czy zrobisz zadanie czy nie, czy się nauczysz czy nie - nie ma dla niej różnicy. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam gdzieś o tej książce. Chyba zażyczę ją sobie na święta ;)

    Z angielskim u mnie jest podobnie. Nie wiem według jakich kryteriów przydzielano nas do grup, bo ja sama należę do najbardziej zaawansowanej (BUAHAHAHAHA!). Ponadto każda grupa realizuje inny materiał i gdy my walczymy z książką do gramatyki dla studentów, inni odmieniają "to be".

    OdpowiedzUsuń
  13. Również lubię ten film, na jednej scenie płakałam jak głupia .. I do tego przypomina nam jak ważna jest rodzina, zawsze trzeba o tym pamiętać :)
    Co do nauczycielki, na razie jest z czego się cieszyć ale później jej tak brzydko nazwę "olewanie" zadań domowych może przynieść wiele niekorzyści ...

    Skorzystam :
    Zapraszam na nowy rozdział ;)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  14. A może ta nauczycielka boi się uczniów?:) Mało to się teraz dziwnych rzeczy w szkołach dzieje?;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zaintrygowałaś mnie książką, bo czytałam kiedyś coś o podobnej okładce i może daleko, ale podobnym tytule i bardzo mi się podobało, więc może i to mi przypadnie do gustu? muszę zobaczyć na lubimyczytac.pl ;d a na angielskim było u mnie to samo ;x jednak jakoś to przeżyłam, maturę zdałam, więc ostatecznie nie było najgorzej, ale jak ktoś jest taki pobłażliwy, to nie ma motywacji do nauki ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bólu współczuje, polecam metafen ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki fajny kitulek <3 Zapraszam na wyjątkowy ( przynajmniej dla mnie :d ) post, z relacją z koncertu O.S.T.R Byłoby mi bardzo miło, gdybyś zajrzała! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie to się w tym roku zupełnie nie chce uczyć angielskiego, więc sobie egzystuję na zajęciach i na tym się kończy : )

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuje serdecznie za życzenia urodzinowe ;*
    Zapraszam do mnie na dzisiejszy post, a tymczasem ja biorę się za czytanie i oglądanie Twojego ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Film oglądałam już dawno temu, ale pamiętam, że strasznie płakałam. O książce czytam pierwszy raz, ale pewnie przeczytam ją jeszcze w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie też te grupy takie dziwne, ale po raz pierwszy jestem najlepsza w grupie :D Strzelałam na teście i trafiłam do najgorszej, dobra, mam jakąś dysfunkcję językową, ale tutaj w porównaniu do innych ludzi, to pięknie się posługuję angielskim, Magia.

    OdpowiedzUsuń
  22. gapię się na tego gifa i nie mogę przestać :D
    u mnei na angielskim też zawsze był taki 'genialny' podział... chyba zawsze tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj, bardzo ciekawy blog, film ogladalam , swietny, za to ksiazki juz nie bardzo.. ale moze do niej zarzje,dzieki za polecone blogi :)
    ¦ mój blog

    OdpowiedzUsuń
  24. radzę zmienić grupę jeśli to możliwe, aż szkoda Twojego zaangażowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chcę kota :c A ten film jest świetny ! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie też jest taka grupa, kilka najlepszych i reszta średniacy, ale to wina tego że nikt się nie chciał zapisać się do C1, bo zbyt dużo tam wymagają.
    Co do Apapu, zdecydowanie wolę Ibuprom i no-spe, bo Apap pare razy mnie zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba widziałam kiedyś ten film....
    Skoro polecasz, to po książkę pewnie niedługo sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kociak mnie rozbroił :)
    A Sandlera uwielbiam i ten film też mi się podobał!

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)