15.02.2014

196. I shed my skin tonight but my fangs are hard to hide.

Powinnam myć naczynia, ale wiecie, jak to jest. Są rzeczy ważne i ważniejsze ;)

Na wstępie pochwalę się, że odbywam praktyki w bibliotece mojej uczelni i wcale nie jest nudno. Pozdrawiam w tym miejscu Marzenę, która mi towarzyszy i bez której nie miałabym możliwości odbycia praktyk. Co robimy? Zarządzamy informacją xD Sprawdzamy, czy dane książki są w inwentarzach i spisach, pomagamy porządkować magazyn, który jest taki nowoczesny i w ogóle świetny. Panie, które się nami opiekują, są bardzo miłe i zabawne, ale Kocia zdołała się do nich odezwać dopiero po dwóch dniach. (tak bardzo fobia społeczna czy coś ;x) Robią nam herbatki, częstują ciastkiem, no i w ogóle, a ja odbierałam to jako coś dziwnego, bo przecież człowiek nie może być taki miły, na pewno coś ode mnie chce xD Mniejsza, jest ok i niech tak będzie.

____

Wczoraj wybrałam się z Miśkiem do Wilanowa na iluminację świetlną. (Tak, wczoraj było to różowe, słodziachne święto, ale my go nie obchodzimy.) Organizatorzy wpadli na świetny pomysł, by coś takiego wyświetlać, było to dopracowane, kolorowe i zjawiskowe. Obok pałacu znajdował się Labirynt Światła, oparty na motywie 'Alicji w krainie czarów". Co będę opowiadać, zapraszam do obejrzenia zdjęć ;)




A ta plamka to kotek, który nie raz się pojawiał w czasie Iluminacji. Btw. Rozpłakałam się przy którymś obrazie zwierzaka, z powodu: nie mam kota. -,-


Dziękuję firmie Google za dodanie odpowiednich efektów do zdjęcia xD





Jestem ufolem i mam zdjęcie z jakimś panem^^
Był ktoś na jakiejś Iluminacji (niekoniecznie w Warszawie)? ;)

____

Jestem chyba mocno wybredna, bo nie mogę znaleźć w żadnym sklepie bluzki, która byłaby: prosta, czarna (no może niekoniecznie, ale dobrze by było ;)), pasująca zarówno do codziennego jak i bardziej oficjalnego stroju. Zacznę przekopywać zasoby internetu, nie mam wyjścia. Dobrze, że chociaż buty udało mi się kupić - optymalna cena, czarne, oficerki. Nie bardzo rozumiem nowy trend w butach wiosennych/jesiennych - są sobie botki, krótka cholewka - cała w ażurowe dziurki. Ech, jestem nie na czasie :< xD

Idę umyć w końcu te naczynia, uporządkować łazienkę i czas na Wasze blogi. Udanego wieczoru ;)


36 komentarzy:

  1. ja tez zawsze tak mysle ze jak ktos jest dla mnie mily to cos chce.xd

    super ta iluminacja swiatel , nigdy nie bylam na czyms takim ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Praktyki to fajna rzecz:) U nas też były ciasteczka. Moja mamuśka ucieszyłaby się z praktyk w bibliotece, kocha to miejsce. Cieszę się, że jesteś zadowolona, ale jak ze swojego kierunku trafiłaś do biblioteki?...
    Iluminacja boska, spodobał mi się ten karciany motyw, jest ekstra:) Lubię takie rzeczy. Jedyna iluminacja, jaką pamiętam, że byłam, to ta codzienna o 22.00 w Paryżu, kiedy wieża Eiffela rozbłyskiwała setkami światełek...Coś pięknego.
    Miłego wieczoru, ściskam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. o jak pięknie!! uwielbiam takie miejsca i przedsięwzięcia;) najlepiej chyba bawiłam się na projekcie PIWO na juwenaliach w lublinie.. coś genialnego ;)
    e tam zdjęcie z panem...masz zdjęcie z muchomorem!! xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uważam, że jak ktoś jest miły to czegoś ode mnie będzie chciał :D
    Iluminacja piękna, ale jakoś mi nie po drodze żeby jechać i zobaczyć oO
    A buty z ażurową cholewką wydają mi się tandetne i jakieś takie brzydkie ;p także doskonale Cię rozumiem :P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na festiwali światła w Wilanowie i tez był ten kotek :) Świetna jest taka iluminacja, bajkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do Twojej sytuacji w bibliotece najpierw nawiąże - wychodzę z założenia, jak dają to bierz. Karmią ciasteczkami, świetnie. To od Ciebie zależy, czy dasz im coś od siebie i ile :) Ta filozofia pozwala mi bez większych oporów kroczyć przez życie. A Wilanów rzeczywiście bajkowy, aż jestem zaskoczona. Jakieś siedem lat temu mieszkałam w bliskim sąsiedztwie Warszawy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wciąż jaram się Twoim szablonem ! <3 Piękne widoki, nigdy nie byłam na czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana jak Ci włosy świrują to mykaj jutro do the body shop po zestaw bananowy! Nie ma porównania z kosmetykami z pilomaxu a aktualnie w promocji masz odżywkę i szampon za 25zł :) a kosmetyki z pilomaxu zestaw małych ok 50zł :(

    OdpowiedzUsuń
  9. No to chyba Cię trochę dobiję, bo koty są cudowne... Głównie jak śpią i się bawią, ale nie wyobrażasz sobie, jakie potrafią być upierdliwe gdy coś chcą... (np. jeść o 4 rano...)
    Zdjęcia śliczne, kurde żałuje że w mojej miejscowości nic takiego nie było... Z TŻ też nie obchodziliśmy walentynek w tym roku, tylko dzień przed pojechaliśmy połazić po centrum handlowym.
    PS. Boski szablon <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym zobaczyć takie światełka ;) A praktyki w bibliotece - marzenie *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne zdjęcia, bardzo wam zazdroszczę! Jak dla mnie to przepiękne widowisko i sama bym chciała tam być! :) Ukochany też byłby zapewne zachwycony!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jasne, bardzo chętnie! :D Ja we Wrocławiu się nie orientuję, ale wiem, że będę tam na pewno kilka ładnych godzin przed koncertem, więc możemy się spotkać bez problemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham książki i biblioteki i sama chciałabym mieć kiedyś z nią coś wspólnego oprócz wypożyczania.
    Zdjęcia oczywiście cudowne, szkoda że u mnie niczego takiego nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Iluminacja - cudo! Chciałabym zobaczyć ją na żywo - niesamowite :)
    Biblioteka dobra rzecz, zawsze mnie intrygowała i lubię spędzać w niej czas. A herbata i ciastka to taki miły gest :) W mojej uczelnianej jest cudowny pan Józef który i pożartuje i zrobi herbatkę - tak z serca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Biblioteka... Mam z nią dużo wspólnego, ponieważ mój zespół ma próby na strychu tej szlachetnej instytucji, i czasem zgarniają nas do układania książek :) Ma wspaniałą atmosferę i komplet dzieł Lenina które szkoda im wyrzucić, pełen odjazd.
    Genialne światełka! Chcialabym cos takiego zobaczyć na żywo, ale w moim mieście nic takiego nie ma, czasami podświetlają Wyspę Młyńską i tyle :( Bydgoszcz to nie centrum sztuki. Szkoda. Najlepsze są te grzyby, znaczy muchomory z którymi masz zdjęcie!

    Ha ha, własnie siedzę przy kompie w prostej, czarnej bluzce której używam na wszystkie okazje :) A kupiłam ją na bazarku w pobliskim miasteczku, w części męskiej. warto przeszukiwać takie miejsca, wśród zwałów tandety błyśnie czasem coś naprawdę wartościowego za pięć złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że podejście do ludzi mamy bardzo podobne :D Też jak ktoś jest zbytnio miły to wydaje mi się, że MUSI coś chcieć haha :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie byłam, ale pięknie to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właściwie to cały tytuł jest z ich piosenki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. O, w bibliotece? Ja u bibliotece jestem dosłownie "na etacie" dziewczynki do nudnej roboty. Wszystkie księgi inwentarzowe, ogarnianie kart bibliotecznych, przekładanie książek z miejsca na miejsce... Mamy bardzo starą, tradycyjną bibliotekę na strychu, szczególnie przy lataniu z toną książek na rękach można się nieźle wytarmosić o skośny dach i framugi ;) Lubię bibliotekę, to mnie uspokaja.
    Po prostu niesamowite światła. Jakby coś takiego było w mojej okolicy, to zaraz lecę. Kocham noc i kocham światła.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię od początku:)
    Ogólnie pracują nad płytą, mówią iż wyjdzie w tym roku. Niecierpliwie na nią czekam:)
    W ostatnim czasie też stali się bardzo aktywni na facebooku i twitterze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wow jakie super efekty, a ten królik w kapeluszu rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne *w* U mnie w Toruniu w zeszłym roku też było coś podobnego, oczywiście byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Te światełka są genialne <3 A, i podobnie jak Ty mam problem z nawiązywaniem kontaktu z ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  24. W jaki sposób zrobiłaś te gify ? :3

    OdpowiedzUsuń
  25. Okej... to .. dziwne xD Ale przynajmniej efekt ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam oglądać iluminacje świetle, fajnie spędziliście czas :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale fajnie! zawsze mi się podobały wszelakie światełka, ale te są po prostu genialne. nigdy na czymś takim nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  28. To w Polsce są iluminacje? Ja to jestem na czasie :D w swoim życiu widziałem je tylko w Anglii. W naszej ojczyźnie jeszcze nie miałem przyjemności się z tym spotkać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Praktyki w bibliotece? Brzmi świetnie :) Zawsze chciałam pojawić się w bibliotece po tej drugiej stronie mocy ;p
    A z tą podejrzliwością do ludzi zbyt miłych mam tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja pamiętam swoje praktyki tęż były udane ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazdroszczę praktyk w bibliotece, ponieważ jestem molem książkowym i odnalazła bym się w takim miejscu ;)

    A jeśli chodzi o takie iluminacje świetlne to nie miałam okazji w czymś takim uczestniczyć, ale prezentuje się to naprawdę super :)

    Dziękuję za komentarze na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)