04.05.2014

216. Kocia Poleca (II)

Nie chciałam przeznaczać osobnej notki na każdą z rzeczy, którą mam zamiar polecić, więc wymienię je wszystkie teraz.

W oparciu o ostatnie tygodnie i przyszłe chwile Kocia poleca:

- książki. Nie trzeba chyba wyjaśniać dlaczego. Książkoholicy wiedzą, a jeśli ktoś nie wie, niech bierze się za czytanie. I to zaraz. Ostatnio przeczytałam "Carnivia. Bluźnierstwo" J. Holt'a i stwierdziłam, że jest jedną z lepszych, które ostatnio czytałam. Coś w klimacie Dana Browna, morderstwa, dochodzenia , tajemnice i te sprawy.

źródło
Kupiłam 3 książki ostatnimi czasy. Wzięłam się za 'Wielką księgę chmur'. Serio mowa tu o chmurach. Autor, synoptyk, opisał dokładnie wszystkie rodzaje chmur, podał ich klasyfikację i dodał do tego piękne zdjęcia.

źródło

- Przechodzimy do muzyki. Od wczoraj ciągnie się za mną pewien zespół. Ich piosenkę 'Last Resort' musiał słyszeć każdy. Prawie każdy.

źródło
Papa Roach, bo o tym zespole mowa, nie popsuli się z biegiem lat i ich utwory są tak dobre jak wcześniej.

- Nadszedł maj. W maju studenci bawią się na juwenaliach! Mam w planach 2, maksymalnie 3 imprezy. Zdam relację, o ile nie zapomnę xD

- Zapomniałam, co miałam napisać, yyy... Już wiem. Polecam też zmiany. Osobiście zmieniłam ostatnio kolor włosów. Miałam zamiar dalej bawić się w czerwony, ale po wizycie w Rossmanie stwierdziłam, że nie miałam jeszcze fioletu na włosach xD I w taki sposób mam na głowie kolor bordo - coś ciemnego z bordowymi i fioletowymi refleksami.



- Z rzeczy bardziej psychologicznych polecam spokój i opanowanie. Dwa razy udaje mi się to ogarnąć, a za trzecim razem wściekam się i strzelam prądem. Dosłownie. I to nie jest przyjemne, chociaż nie wiem, czy wiąże się to z moją złością ;)

- Ogniska, grille i wizyty na łonie natury są jak najbardziej potrzebne, więc gdy ujrzycie słoneczko za oknem, wynocha z domu.

sorry za ketchup...xD
A Wy co polecacie?

To wszystko ode mnie dzisiaj, powoli nastrajam się na tryb chodzenia do uczelni. Uwaga jutro na przymrozki poranne, do napisania :)

26 komentarzy:

  1. Papa Roach słuchałam jako zbuntowana nastolatka, ale przyznam, że nadal mam do nich sentyment, więc z miłą chęcią posłucham co też nowego stworzyli chłopaki;)
    Książkę zapisuję do swojej listy;)
    A spokój i opanowanie- no ostatnio kiepsko u mnie z tym;)
    Może i ja powinnam zmienić kolor włosów...hmm...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się wydaje, że "Last Resort" zna każdy - nawet jeśli nie z tytułu to jeśli by usłyszał to by się okazało, że kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam takie bordo na włosach. Wcześniej mahoń i gdy zaczął mi brzydko schodzić to postanowiłam na coś bordo podobnego, więc bardzo mi się podoba. :) Zmiany też jak najbardziej polecam! :) Jeśli chodzi o książki, to muszę w końcu wybrać się do biblioteki na łowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za Papa Roach jakoś nie przepadam. Miałem nawet szczęście ponoć być na ich koncercie ale jakoś..nie to że nie lubię, pluję na nich- ale to nie to, co mnie w pełni chwyta powodując mentalny orgazm XD
    Chmury ach, chmury...uczyłem się ich na studiach. Serio XD
    Ogniska i grille?Tak, tak, tak! XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, Papa Roach nawet lubię! A zmiany na głowie i również :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przymrozki czuć zwłaszcza przed 6 rano jak trzeba marznąć na przystanku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też bloguję jakoś od 6 lat i nie wyobrażam sobie przestać, jednak to strasznie uzależnia. :) Pewnie, nie każdy ma odwagę na wyrażanie tego co myśli w internecie, czy pisania czegoś o sobie, a ja sądzę że to świetne, że za parę lat można wejść i poczytać co u nas się działo i jaki mieliśmy tok myślenia, czy coś się w nim zmieniło. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka Bluźnierstwo zdecydowanie dla mnie, taką tematykę uwielbiam najbardziej :) Jak na razie wciąż męczę Coben'a, kocham jego książki, każdą bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Last Resort to jedyna piosenka Papa Roach, którą znam. XDDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Wzruszyłam się! Moje Papasie! W polecanych! PRZYŁĄCZAM SIĘ DO POLECENIA PAPA ROACH! <3 Papasie były, są i będą nieziemskie <3
    Ale A7X też polecam! Chociażby dla partii gitarowych i głosu M.Shadowsa <3
    I polecam jedzenie! Bo bez tego umrzemy. Chociaż nie, jeśli nie będziecie pić, to od tego umrzecie najpierw xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie streszczenie ;D Ciekawy kolor włosów, ciekawe jak wygląda w słońcu ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej ale mi się chce ogniska <33

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja niezmiennie polecam seriale *.*

    Dzięki, to zdjęcie też należy do moich ulubionych :*
    Nowa matura polega na tym, że zamiast prezentacji z polskiego będę losować jedno z 300 pytań. Pytania są podzielone na 3 kategorie (których nie pamiętam :P) i pytanie które wylosuje może być w sumie o wszystkim (lektura, gramatyka albo np interpretacja obrazu). Z Angielskiego zmienił się limit słów w ostatnim zadaniu a na ustnym angielskim mam 4 pytania - rozmowa wstępna, dialog, opis obrazka, i wybór ilustracji z uzasadnieniem dlaczego ta i dlaczego nie inne. Czy jakoś tak. Wyłączyłam się trochę bo byłam zbyt przerażona tym że moje zdać albo nie zdać z polaka zależy od JEDNEGO z 300 pytań :c

    OdpowiedzUsuń
  14. odważna jesteś z tym kolorem włosów :D ja zawsze się obawiam co mi wyjdzie na włosach, a tylko blond wciąż robię, a Ty tak o, po prostu wybrałaś fiolet i już. No podziwiam! i dobrej zabawy na juwenaliach ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam na relacje z Juwenaliów. Ja też uważam, że zmiany są potrzebne. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Farben czyta się tak jak pisze, a Lehre, jeżeli jesteś dobrym Niemcem, to coś a la "lyre" albo "lire" z twardym "i" (takim, jakie tylko porządni Niemcy mówią). Ale jakoś częściej słyszę wersję "lere". farben lere.
    O rany, nawet nie znam Papa Roach. Kieedyś posłucham, ale nie ręcze, kiedy to kiedyś będzie...
    Fiolet i bordo... Mnie zawsze kusiła mięta :P Ale nie na moje głowie, moja głowa się do tego nie nadaje.
    Czytaaać! Z pięć książek przeczytałam! Taki atlas chmur to bym chciała! Kiedyś z nudów przeczytałam całą ksiażkę o architrekturze przez wieki. Oraz małą ksiażkę o radarach. Cóż.
    Mnie matka na juwenalia nie chce puścić... Nie rozumiejąc, że akurat nma TYCH juwenaliach będą najfajniejsze zespoły, a ja nie ręczę za to, jakie będą na MOICH.
    E, z łana natury to ja bym nie schodziła w ogóle... Dzisiaj mnie taki ładny deszczyk zmoczył na rowerze...
    hej

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam czytać, niesamowicie odpręża i pobudza wyobraźnię

    OdpowiedzUsuń
  18. ładnie Ci w tym kolorze :3 ja polecam Kinga - "To"! czytam już od prawie miesiącai jestem w jednej trzeciej, 1362 strony xd

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna okladka tego bluźnierstwa :D

    OdpowiedzUsuń
  20. ogniska, grille-taaak, jak najbardziej za! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne majowe polecanki. :)
    Bardzo podoba mi się to, że poleciłaś rzeczy dla ducha: książki, muzyka, spokój i relaks. ;) To ważne. :)

    P.S. Pięknie się tu u Ciebie zrobiło. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja jakaś zacofana jestem, bo tej piosenki nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ogniska to rewelacyjny pomysł ! :)
    www.allex096.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)