03.05.2013

89. Pamparampam.

Ktoś pisał, że szkoda, że nie wstawiłam zdjęcia mojego kota. Proszę bardzo, oto Ziutek/Gizmo:


Dzisiaj przyszedł na trochę dłużej do domu i oczywiście, że się wydzierał xD

Gdzieś na jednym z moich zdjęć widać było, że mam wory pod oczami. Sposób na ich stworzenie jest prosty: nieprzespana noc, czasem alergia, niedobór pewnych witamin, choroby tarczycy lub anemia. Wcale nie jest tak łatwo worki pod oczami zatuszować makijażem. Zabrałam się więc za szukanie sposób walki z nimi. Co znalazłam:
- podobno pomagają specjalistyczne masaże, zwane drenażami limfatycznymi
- stosowanie odpowiednich kosmetyków - ja używam tego kremu z kawiorem firmy Avon:


Po regularnym stosowaniu widać efekty, jest wydajny i czuć, że działa - występuje na powiekach takie dziwne uczucie.
- zimne okłady i spanie na wysoko uniesionej poduszce też powinno przynieść efekty.

Jak to jest u Was - macie problem z workami czy już/jeszcze nie?:)


Wczoraj podczas spaceru z koleżankami spotkałam pewną osobę. Różnica w jej zachowaniu biła po oczach. Kiedyś był to człowiek cichy, spokojny, miał swój styl. Pamiętam, gdy broniłam go przed innymi osobami, bo się z niego naśmiewały. Co jest teraz? Olewanie jakichkolwiek obowiązków, chce tylko brać, nie dając nic w zamian, nazywanie innych plebsem, liczą się imprezowanie i pieniądze. Oczywiście, ta osoba nawet na mnie nie spojrzała. Z jednej strony mnie to nie obchodzi, z drugiej zastanawiam się, co będzie kiedyś. Sądzę, że takim z takim zachowaniem długo nie pociągnie.

Pogoda chyba nie za ciekawa. Wczoraj miał być najładniejszy dzień majówki... Ładny to on nie był, ale przynajmniej nie padało xD 2 razy w tym tygodniu nad ranem obudziła mnie burza. Mam nadzieję, że dzisiaj jakoś uniknę deszczu, przynajmniej na czas podróży do mojego lubego. A w domu... Atmosfera jak zwykle nerwowa, szkoda mówić nawet.

Idę pić pokrzywę, bo całkiem o niej zapomniałam. Do napisania :)

44 komentarze:

  1. Hehe, ja pisałam o zdjęcie kotka ^^ pamiętam. Słodki kociak i fajne imię *.*

    Ja kiedyś miałam wory pod oczami, masakra, nie dało się tego zakryć, teraz już jakoś nie mam na szczęście, jak już to się rzadko pojawiają ale dobrze, że polecasz ten krem. :3

    łał, ta osoba, którą spotkałaś nieźle się zmieniła..

    U mnie też pada, niestety :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak , mam kurde , ale sumie mogło by się ocieplić , a tu desz ; / fajna notka ♥ . zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z tej serii z kawiorem maseczkę do włosów, świetna jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój kot jest super:) Lubię czarne. Moja koleżanka też ma czarnego o imieniu Gizmo:)
    Problemów z workami pod oczami raczej nie mam-na szczęście. Oby tak dalej. Ale rady mogą się zawsze przydać.
    Ludzie się zmieniają (najczęściej na gorsze, niestety). Też zauważyłam zmianę zachowania u osób, których nie widziałam jakiś czas. O mnie pewnie inni też mieliby coś do powiedzenia, że się zmieniłam.
    A co do młodych żużlowców-na początek muszą wyłożyć kasę na sprzęt, potem, jak pokażą się z dobrej strony, może znaleźć się jakiś sponsor, który im dołoży kasy, wtedy mają łatwiej. Niestety, aby być dobrym, trzeba inwestować, co nie zawsze się zwraca, a zarobki i tak są niewspółmiernie małe do ryzyka, nakładu sił itp. Taka jest brutalna rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny kotek!
    Ja mam delikatne worki pod oczami od zawsze. Ale już się do nich przyzwyczaiłam i nie walczę z nimi.
    No tak, ludzie się zmieniają... ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziutek jest boski <3
    Też mam problemy, z podkrążonymi oczami, wyglądam jakby nieprzesypiała nocy, co lepsze lekarz mi powiedział, że taka moja uroda i muszę się do tego przyzwyczaić :D
    Ludzie się zmieniają, czasami na gorsze niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tak samo z tymi wieczorami.

    mam wory, ale w zasadzie ni z nimi nie robię - hahahahah.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny kociak :)) ja
    przestałam zwracac uwagę na swoje oczy. Są jakie są :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kociak ;D
    U mnie z worami pod oczami to zależy, raz mam raz nie mam.
    A co do ludzi to wiesz, pieniądze łatwo mieszają w głowie. Ludzie myślą, że to nieodzwone do szczęścia, a to wcale nieprawda. Za kilka lat się przekona.

    OdpowiedzUsuń
  10. słabo, jak ludzie się tak zmieniają.. na gorsze. to pewnie tylko maska? zyskanie na pewności siebie to duży plus, ale nie można się tak zachowywać :/

    hahhah cudny kocur!

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka słodka kicia :3
    ja mam cienie pod oczami i poza dobrym korektorem nic mi na to nie pomaga niestety :)
    a jeśli chodzi o tą osobę... cóż, żyje tak, jak jej się podoba. nie nam to oceniać :) też mam w swoim otoczeniu chłopaka, który przeszedł podobną przemianę i dopiero, kiedy poznałam jej przyczyny, zrozumiałam, czemu tak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czasami pijam pokrzywę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nienawidzę moich worów pod oczami, makijaż jedynie w małej części je zakrywa. a ten krem z avonu, po ile kupiłaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. sposobów na cienie/wory pod oczami nie znam, ale jak szukasz czegoś dobrze kryjącego to polecam Dermacol :) ja mam tubkę od ponad roku i używam codziennie jako korektora, a zużycie... jakieś 20% opakowania po taaakim czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. słodki kotek :) ludzie niestety potrafią zmienić się nie do poznania..

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny kot <3
    jak się wyśpię to worów nie mam, a jak mam to starczy korektor i znikają ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie zwracam uwagi na moje wory pod oczami xd

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny ten Gizmo :)
    ja na szczęście nie mam problemów z worami pod oczami... Współczuję, ale dobrze, że znalazłaś na to kosmetyk :)
    Dziwna ta osoba o której piszesz.. Uważam, ze należy się trzymać swojego stylu i być sobą :)
    Szkoda, że ta majówka taka deszczowa, ech.. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. uroczy kotek:))
    podoba mi się imię Gizmo :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się Twój kot ;) Sposobów na kłopoty ze skórą wokół oczu znasz chyba więcej niż ja. Z tego co pamiętam, to preparaty ze świetlikiem są dość skuteczne, ale trzeba by poszukać odpowiedniego produktu.
    Często zdarza się tak, że Ci, którymi gardzono później sami zaczynają gardzić innymi. Może to rodzaj mechanizmu obronnego? Nie wiem, ale przyznam, że nienawidzę, kiedy ktoś gryzie rękę, która wcześniej go chroniła...

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham krem pod oczy, jest świetny!

    Pozdrawiam, SL.
    lekkiebzdury.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. śpioch z tego kota:)
    tfu tfu tfu... ja jeszcze nie mam problemow z workami pod oczami. I mam nadzieję, że takowego problemu mieć nie będę;)
    No a co do Twojego znajomego... rzeczywiście takie zmiany bywają zaskakujące i mało przyjemne..

    OdpowiedzUsuń
  23. To mordercze spojrzenie tego myszożera... D:

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam tego kremu z Avon ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiesz... Według mnie TA osoba się nie zmieniła... ta osoba po prostu chciała dostosować się do innych, miał(a) dość że cały czas ktoś go(ją) musi bronić ! Ukrywa prawdziwą siebie gdzieś w środku, a na zewnątrz widać wyuczone gesty, emocje....

    Jejku, jak dobrze że u mnie nie było burzy. NIENAWIDZĘ BURZ XD

    OdpowiedzUsuń
  26. U nas narazie z pogodą różnie , raz deszcz , teraz słońce ; D
    A ta osoba jest troszkę nierozsądna : /

    OdpowiedzUsuń
  27. w promocji 6 zł? oo, to trzeba dobrze trafić :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wybieram opcję "ziutek". Świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Smacznej pokrzywy ;D
    Koty są wspaniałe *-*

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo ciekawy blog:)

    zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny kotek <3 Tak sie zastanawiam jak smakuje taki sok z pokrzywy, da rade to wypic? :C

    OdpowiedzUsuń
  32. ta osoba wybrała swój styl bronienia się przed światem. kotek chyba był nie zadowolony z bycia chwilowym modelem:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jak się nie wyśpię (a często tak jest) to mam, ale mam niezły korektor który ładnie wszystko tuszuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Worki może nie, ale mam okropne cienie i ciężko mi dobrać dobry kosmetyk, bo albo działają na krótką metę, albo szczypią mnie po nich oczy.

    A co do tego gościa - widocznie życie dało mu w kość i zaowocowało to w ten a nie inny niestety sposób. Trzeba być mega silnym, by pomimo odrzucenia innych wciąż iść do przodu z bananem na twarzy.

    Kotek fajowy!:D

    OdpowiedzUsuń
  35. ja na cienie mam krem z Oriflame'a-taki energetyzujący, a do ukrycia korektor z łososia, siostra z Korei zamówiła, nawet dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. fajny kotek ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)