![]() |
obiad.cba.pl |
Witam Was w ten deszczowy dzień. Przynajmniej u mnie taki jest. Chyba z tego powodu miałam problemy ze wstaniem.
Dzisiaj chciałabym napisać o serii książek, która zrobiła na mnie największe wrażenie. Mam na myśli powieści o czarodzieju Harrym Potterze. Pierwsze pięć części przeczytałam w podstawówce i niesamowicie się wkręciłam. Nie potrafię zliczyć, ile razy przeczytałam tę serię. Uwielbiam do niej wracać.
Chciałabym być czarodziejką, uczyć się w Hogwarcie, śmiać się z mugoli i grać w quidditch. Czytać magiczne księgi, poznawać stwory, rozmawiać z duchami. Bardzo podobał mi się wątek przyjaźni Harry'ego z Ronem i Hermioną - potrafili się kłócić, nie odzywać do siebie, ale zawsze sobie pomagali, bez względu na wszystko. Dopóki nie skończyłam czytać ostatniej powieści o chłopcu, który przeżył, zastanawiałam się, dlaczego nauczyciel eliksirów - Snape - tak bardzo nie cierpiał Harry'ego. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że Książę Półkrwi był zakochany w matce Potter'a. Moimi ulubionymi postaciami są Lupin, Syriusz i bliźniacy Weasley.
Jeśli chodzi o ekranizacje tych powieści, uważam, że dobór obsady był nadzwyczaj trafny. Pierwsze 3 filmy są utrzymane w dość lekkim nastroju, następne zaś robią się bardziej mroczne i poważne. W ekranizacjach zdarzały się błędy, które były pewnie skutkiem chęci zmieszczenia treści z chociażby 900-stronicowej książki w nieco ponad dwugodzinnym filmie.
Mamy niedzielę, na dworze pada, a co robię? Czytam Harry'ego Pottera :) Jeśli ktoś nie sięgnął po tę książkę, to polecam, jest świetna, nie tylko dla dzieci.
Pewnie pojawię się tu dopiero w środę - jutro mam zajęcia, gdy wrócę, zacznę się pakować. We wtorek zajęcia na 8, potem do Marzeny, żeby poczekać u niej na busa (zabrali mi tramwaje na cały weekend, więc trochę dojazd jest marny). W Zamościu będę koło 19, może uda się zrobić jakiegoś grilla, byłoby miło ;) Trzymajcie się ciepło i do następnego ;)