25.10.2013

159. When time fades away.

Czytałam ten poradnik i w ogóle nie przypadł mi do gustu.



____

Miałam zastój blogowy. Chciałam naskrobać coś we wtorek, ale dowiedziałam się, że muszę zrobić prezentację na środę. Wróciłam do domu koło 18, nie zjadłam ,tylko do roboty. Środa i czwartek to dni odrzutu od bloga, każdemu się takie coś trafia.

____

Dzień 3: Twoje poglądy na temat narkotyków i alkoholu.

Nic nowego tu nie wniosę i uważam, że wiele osób ma podobne zdanie. Jestem przeciwko narkotykom, ich braniu, no chyba, że w szczególnych przypadkach w celu medycznym. Nigdy nie próbowałam i nie zamierzam. 
Co do alkoholu. Jak wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Nie raz słyszę - ktoś ma kaca, ktoś haftował, ktoś zaliczył zgon. Przez własną głupotę, przecież odczuwa się granicę niemożności dalszego picia bez głupich atrakcji, A, no tak, przecież znajomi pomyślą sobie, że jesteś dziwny. Koniecznie jeszcze napisz na fb, że będą %%%% na domówce, którą organizujesz, a następnego dnia pochwal się, jak bardzo boli cię głowa. W moim otoczeniu istnieje pewne zjawisko. Gdy ktoś skończy te 18 lat, ma dowód, następuje wyrwanie się z klatek i popędzenie do sklepu po alkohol w wielkich ilościach. Wolność, wolność! Mnie rodzice nie upijali, ale pozwalali łyknąć piwa, wina i nie musiałam potem biegać po krzakach i kryć się z tym, że kupiłam sobie piwo. 
Tyle ze mnie w tym temacie.

____

źródło
Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam czytać gazety. Te babskie, komputerowe, motoryzacyjne, popularnonaukowe - niemal wszystkie. Gdybym chciała kupować każdą z gazet co miesiąc, musiałabym sporo za to zabulić. Jednak ktoś wyszedł ku oczekiwaniom maniakalnym czytelnikom i stworzył kioski, w których są gazety z zeszłych miesięcy. Brakuje nam jakiegoś numeru? Szukamy i kupujemy. Za połowę ceny. W Warszawie znalazłam kilka takich miejsc, dzisiaj mam zamiar pojechać do jednego z lubym. A miała być randka...xD

Jeszcze chciałabym się nie trząść bez powodu, nie trafiam w klawisze, tak mi ręce latają o.O Udało mi się załatwić transport w środę do Zamościa, a w niedzielę do Warszawy. Już myślałam, że będę musiała błagać ojca, żeby zawiózł mnie na stancję. 

Co u Was? :)

____

Day 19 – a song from your favorite album:








i wiele, wiele innych.

32 komentarze:

  1. Co do używek, jestem takiego samego zdania jak Ty. Też nigdy nie rozumiałam, jak ludzie upijają się na umór spuszczeni ze smyczy, bo w domu nie mogli. Moi rodzice nigdy takiego czegoś nie stosowali, np. czasami napiliśmy się razem piwa czy kieliszek szampana, jak była okazja.
    Też uwielbiam gazety! Oczywiście, nie wszystkie. Lubię mieszane-moda+życie, czyli np. "Twój Styl", społeczne, polityczne, jak "Newsweek" czy "Polityka", że o sportowych nie wspomnę:) Denerwują mnie gazety tylko o modzie, no i takie, które mają większość zdjęć, a mało tekstu...Bo ja to jednak za słowem pisanym jestem, za obrazem mniej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Slipknot - kiedyś słuchałam. Boże ja chyba już wszystkiego w życiu słuchałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię gazety :)

    wiesz, ja sama lubię sie napić, ale nigdy się nie upijam, nie zdarza mi się robić głupich rzeczy po alkoholu bo nie dopuszczam do stanu, w którym mogłabym coś takiego zrobić. brzydzę się ludźmi, którzy są pijani do takiego stopnia, że nie wiedzą co robią.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam podobne zdanie jak ty , wszystko jest dla ludzi ,ale trzeba znac umiar .;p

    tez lubie czytac gazety .;)

    OdpowiedzUsuń
  5. moi rodzice też na szczęście mieli takie podejście do alkoholu, nie miałam tego 'szoku' i pociągu do chlania na imprezach :D
    podoba mi się to zdanie o damie myślącej jak mężczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nigdy nie miałam pociągu do jakichkolwiek używek. W tym roku po raz pierwszy w życiu próbowałam jak smakuje szampan i wiem, że nigdy czegoś takiego do ust nie wezmę, bo było okropne. Jeden łyk i utwierdziłam się całożyciowym przekonaniu, że z alkoholem nigdy nie będziemy przyjaciółmi ani nawet znajomymi ;)

    Same mega piosenki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej wkurza mnie jeśli ktoś mówi mi, że nie zmusza nikogo do picia, a potem ciągle narzeka, że oszukuję pijąc mniej, bo nie wypada pić mało będąc na politechnice. Alkohol jest dla ludzi, tylko nie każdy umie go odpowiednio pić.

    OdpowiedzUsuń
  8. A co to za poradnik? Bo chyba nie ogarnęłam.
    Cóż wszystko jest dla ludzi, a jednocześnie jesteś przeciwna narkotykom? Znaczy nie chcę się czepiać, bo też nie jestem ich fankom, chodzi mi po prostu o lekko ironiczne brzmienie tych zdań ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobne zdanie jeśli chodzi o używki.
    LP świetna piosenka ,fajnie było posłuchać:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post! Would you like to follow each other?
    http://kate-fashionschtick-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak bardzo abstynencja.
    Tak bardzo nieprawda, że kobieta nie myśli jak mężczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do używek mamy podobne zdanie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jesli chocdiz o narkotyki-tez jestem przeciwniczą!:] ja nawet w życiu papierosa nie zapaliłam;p ale jak już będe na emeryturze,to wtedy poszaleje:D

    OdpowiedzUsuń
  14. jak się ten poradnik nazywał? ;d
    a poglądy na temat tych używek mamy takie same ;p kaca w życiu nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurczę, ale ja bym dałą za zdobycie starego numeru pewnej gazety... Wydrukowali w niej moje opowiadanie-a ja zapomniałam kupić. Ale oczywiście o czymś takim w Bydgoszczy jeszcze nie słyszałam. Też lubię gazety, byleby nie za głupie. Na pewno nie brukowce i programy telewizyjne. Jakiś poziom żenady jednak istnieje-a oni go bezczelnie przekraczają.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo, ja też uwielbiam gazety, mają coś w sobie ; ) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi. Chcesz próbować - go ahead. Ale wszystko z głową i w odpowiednich ilościach. Z narkotykami dużej stycznośći nie miałam, a to co miałam, na próbowaniu się skończyło. Znalazł się kotek :c ?

    OdpowiedzUsuń
  18. jejku, nienawidzę gazet. zwłaszcza tych rozdawanych na ulicach, w których czasem są takie bzdury wypisywane (+ błędy ortograficzne często). ale ostatnio z racji moich studiów zaczęłam się zapoznawać z "Charakterami" :P
    co do używek... jestem też przykładem osoby, której rodzice dawali pociągnąć łyk piwa w dzieciństwie, dlatego nie podniecam się, jak 15-latek widzący cycki (może Ci starsi też...), na widok butelki. to bardzo zdrowe podejście (chodzi mi o rodziców). chcę też tak wychować moje dzieci, kiedyś kiedyś. bo każdy temat TABU (seks, alkohol etc) rodzi ciekawość u dziecka, a później kiedy już ma z tym styczność, i nie wie nic na ten temat mogą wychodzić jakieś chore sytuacje.
    wszystko dobre, ale z umiarem. (o tych rzeczach co wyżej mówię. bo przy braniu narkotyków raczej ciężko zachować umiar.)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak się nazywa ten poradnik?
    Mam taki sam stosunek do narkotyków, jak twój. Po co to komu? Można się dobrze bawić bez tego ścierwa. No chyba, że ktoś chce już za młodu gryźć ziemię.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam taki sam stosunek do narkotyków i nadużywania alkoholu. Przecież po co niszczyć sobie życie już na starcie? A alkohol... szkoda że coraz częściej ludzie nie potrafią się bez niego bawić. Wczoraj byłam na połowinkach, i wszyscy byli zszokowani, że nic nie piłam i też się świetnie bawię. Można? Można ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. noo ludzie już rzadko potrafią się bawić bez alko. wiem jak było na mojej studniówce ja z moim partnerem byliśmy jednymi z nielicznych którzy nie sięgnęli przed albo w trakcie studniówki po %%% trochę żal mi tych ludzi że się nie umieją bawić no ale cóż...

    zapraszam do mnie i do obserwacji z rewanżem :)
    www.inszaworld.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No cóż ja swój pierwszy zgon i stan skrajnej nietrzeźwości załapałam pod okiem mamy, pod pieczą starszych kuzynek, więc nawet nie martwiła. A nauczka została do końca życia :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jedyna gazeta, którą czytam od deski do deski to CD-Action. Mało kobiece pisemko... :p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogólnie wśród młodych ludzi jest ogromny popyt na alkohol i narkotyki. Młodych... nawet wśród dzieci! To przerażające, jak bardzo ci ludzie się staczają, upijają do nieprzytomności lub doprowadzają się do takiego stanu, w którym pierwotne instynkty biorą górę nad świadomością i rozumem... Potem wychodzą z tego ciąże, choroby weneryczne i inne takie. Ja się trzymam od tego z daleka, uważam, że bycie w stanie nieświadomości jest bardziej niż nierozsądne, a nie o to w piciu alkoholu chodzi. Wolę sobie wypić kieliszek wina w ciągu jednego wieczoru i spędzić go w gronie moich znajomych, z którymi kulturalnie porozmawiam, powygłupiam się i pośmieję, aniżeli upić się i nic potem nie pamiętać, a nawet żałować czynów, które popełniłam. No, thanks. O narkotykach nie wspominam - to wrzód na dupie społeczeństwa.

    Dla mnie też. Dodam do tego jeszcze seriale... na które dzisiaj nie miałam kompletnie czasu. :(

    OdpowiedzUsuń
  25. W moim otoczeniu było na odwrót - "modne" było picie przed osiemnastką. Po osiągnięciu pełnoletności straciło na znaczeniu, stało się takie, hm, zwyczajne. Moi rodzice surowo zabraniali mi alkoholu, ale oczywiście i tak robiłam swoje, bo w końcu zakazany owoc smakuje najlepiej. Teraz piję tylko okazyjnie, a jeśli już, to z umiarem. A co do narkotyków - nie tykam. Coś kiedyś próbowałam, ale wystarczy. Mam za dużo przykładów z bliskiego otoczenia, jak bardzo to może zniszczyć życie. Nikogo jednak tymi przekonaniami nie zmienimy - narkotyki jak były brane, tak dalej będą.

    A co do gazet, uwielbiam ich zapach i dotyk śliskiego papieru... :D Regularnie czytam tygodniki typu "Do rzeczy" albo "W sieci", czasem dla relaksu przeglądam "Avanti" albo "Kino".

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Co do narkotyków, to się zgodzę. A jeśli chodzi o alkohol, to ja nie widzę aż takiego lansowania się za pomocą ilości wypitego alkoholu. Widzę tylko, że wiele moich znajomych ma z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Żenujące, jak ta dzieciarnia się spija i chwali tym...

    OdpowiedzUsuń
  28. wlasnie tez kupuje czasem gazety z poprzednich miesiecy szczegolnie krzyzowki :D a jeszcze czasem facet z takiego kiosku daje mi gratis jakies gazetki :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Moi rodzice też mieli podobny stosunek do alkoholu i myślę, że to lepsze rozwiązanie, niż takie bezwzględne zabranianie picia. W moim otoczeniu raczej przed 18-tkami wszyscy szaleli z alkoholem, a później jakoś on znormalniał ;)
    Ja gazet za często nie czytam, głównie w sumie z racji pieniędzy, także fajny pomysł z tymi kioskami.

    OdpowiedzUsuń
  30. Używki - temat tak bliski gimnazjalistce :) Mnie to na szczęście nie kręci, tym bardziej za cenę dostania się do paczki.

    OdpowiedzUsuń
  31. ojj narkotyki i alkohol to temat rzeka... jestem calkowicie anty - narkotyki, za wyjatkiem medycyny, . jesli chdozi o alkohol mysle calkiem tak jak Ty - wszystko jest dla ludzi aby tylko z rozsadkiem. mi rodzice tez pozwalali probowac piwa, wina, wodki... zawsze mowili "probuj i pij lepiej w domu jak po za domem' :0. mysle ze to bylo rozsadne z ich strony :)

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)