31.10.2013

162. The Racing Heart.

Ostatnia część "Października..."

stare kamienice mają swój urok :)

____

Dzień 5: Czas, w którym myślałeś nad końcem swojego życia.

Miałam w życiu chyba jedną sytuację, po której miałam jakieś myśli dotyczące swojej śmierci. Na szczęście, przeszło mi. Po długim czasie, ale jednak. Przecież złamane serce to nie tragedia, it's just a simple fact of life, it can happen to anyone, tak śpiewał Freddie. W każdym razie, obecne nastawienie opiera się bardziej o walkę o siebie. Każdego dnia dostajemy nową szansę, możemy coś zacząć, coś zakończyć, spojrzeć na jakąś sytuację z zupełnie innej perspektywy. Sprawy wydają się całkiem do kitu, a niemal zawsze istnieje jakieś rozwiązanie. Nie jest lekko. Miewam dni, w których nawet podniesienie się z łóżka jest nadludzkim wysiłkiem dla psychiki, mam ochotę płakać cały dzień, ale wtedy czekam na następny dzień, bo wiem, że będzie lepiej. A śmierć? Wiem, że nadejdzie, swojej się tak bardzo nie obawiam, boję się odejścia bliskich. Z własnej śmierci się naśmiewam, wymyślam przebieg ceremonii pogrzebowej, zmieniam piosenki, które mają być grane nad moim grobem... xD Musi być z dystansem, wszystko po to, by nie zwariować :)

____

Jednak mojemu wyrostkowi nic nie jest! Mam przepisany syrop, który muszę żłopać kilka miesięcy. Nie mogę jeść czekolady (mała strata i tak jej prawie nie jem), pić mleka. Dietka ogólnie. 
Wczorajsza podróż do domu minęła mi nawet w porządku. Mój pies przywitał mnie z radością, jest taki pocieszny :) Poza tym, zarobiłam pierwszą ocenę w tym semestrze, jest nią 5 z zarządzania zasobami ludzkimi. Jutro jadę na cmentarze, potem do chrześnicy, a następnie do babci. 

Jest dopiero po 18, a ja już zasypiam >.< Miłego wieczoru!

____

Day 21 – a song that you listen to when you’re happy.




29 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą. Stare kamienice rzeczywiście mają coś w sobie.. Pewien klimat. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i dobrze, że nic mu nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kamienica, uwielbiam takie jak ta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że wszystko jest ok :) Piękne kamienice, to fakt. Ale i śliwka urokliwa!

    OdpowiedzUsuń
  5. ciesze się,ze to nie wyrostek!:* jakis pomysł na swietowanie z tej okazji?:]

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre nastawienie masz, bo śmierć kiedyś nadejdzie, ale kiedyś, na razie jesteś młoda i trzeba korzystać z życia :) Też tak mam, że miewam te gorsze dni, ale wiem że nadejdzie jutro i będzie lepiej.
    Hah, pogrzeb z dystansem? Brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak mleka i czekolady? Ja bym chyba nie wytrzymała ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie stare kamienice, tyle historii kryje każda... Zapraszam na nowy post, a w nim relacja z mojego spotkania z Robertem Lewandowskim czy Martyną Wojciechowską ♥ Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja boję się śmierci, szczególnie takiej, że bede cierpiec, że będzie mnie bolało, na przykład spłonę zywcem, albo się utopię badź co gorsza ktoś mnie zabije. dziwna jestem, wiem:) śmierć innych też mnie przeraża, na samą mysl aż chcę mi się płakać heh

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez to, że już jest ciemno, to się spać człowiekowi chce już od popołudnia :D

    ja tam mleka nie znoszę, czekolady nie jadam... taką dietę mogłabym mieć, gdyby, rzecz jasna, była mi potrzebna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ta kamienica jest cudowna!
    http://majlena-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zarządzanie zasobami ludzkimi. Uwielbiam tą nazwe. Zaraz mam przed oczami roslego murzyna z batem stojącego nad przykutymi do galery niewlonikami, trzymającego podręcznik w ręku. Oczywiście, murzyn musi być w garniaku. Nie wiem, czemu murzyn, pewnie widziałam taką scene w jakimś filmie.
    Kamienice... Te stare, zniszczone, nowe, odnowione...Przejscia, podwóreczka, menelki i koty z wielkimi ślepiami. Jestem urodzonym historykiem-romantykiem i nie potrafię obok nich spokojnie przejsć, szczególnie gdy przeczuwam, ile tragedii i skarbów jest zakopanych płytko pod piwnicą...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zarządzanie zasobami ludzkimi. Uwielbiam tą nazwe. Zaraz mam przed oczami roslego murzyna z batem stojącego nad przykutymi do galery niewlonikami, trzymającego podręcznik w ręku. Oczywiście, murzyn musi być w garniaku. Nie wiem, czemu murzyn, pewnie widziałam taką scene w jakimś filmie.
    Kamienice... Te stare, zniszczone, nowe, odnowione...Przejscia, podwóreczka, menelki i koty z wielkimi ślepiami. Jestem urodzonym historykiem-romantykiem i nie potrafię obok nich spokojnie przejsć, szczególnie gdy przeczuwam, ile tragedii i skarbów jest zakopanych płytko pod piwnicą...

    OdpowiedzUsuń
  14. W końcu listopad, chociaz mam urodzinki i bede o rok starsza :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam stare, ale zadbane kamienice :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze, ze z wyrostkiem wszystko ok :)
    ja rzadko rozmyslam o smierci.. po prostu tego nie lubie.
    kamienica odjazdowa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak najszybszego powrotu do zdrowia!
    Masz rację, stare kamienice mają swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie potrafię myśleć o własnej śmierci, a tym bardziej o śmierci moich bliskich. Przeraża mnie ten temat, zupełnie sobie z nim nie radzę...
    Dobrze, że z wyrostkiem wszystko ok. Na diecie nie dała bym rady, dziwię się, że możesz żyć bez czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tez co do swojej śmierci staram sie podchodzić do tego z dystansem, przeznaczenia nie oszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba każdy miał kiedyś w swoim życiu okres myślenia o śmierci. w wieku nastoletnim to chyba norma ;D za to bardzo fajne podejście masz teraz. myśł o śmierci bliskich jest duużo bardziej straszna niż własna...
    trzymam kciuki za diete;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba każdy z nasz maa tekie chwilę w którym myśli o śmierci, ja zawsze myśląc o wątku vanitas, zadaje sobie pytanie co jeszcze mogę zrobić dla innych i dla samej siebie.

    OdpowiedzUsuń
  22. To fajne masz teraz nastawienie do swojej śmierci ;)
    Za mlekiem akurat nie przepadam, także z tym bym przeżyła, ale bez jedzenia czekolady... byłoby ciężko.
    Gratuluję piąteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kociaro ja broń Boże nie mam zamiaru się odchudzać! to by była kompletna paranoja :D chcę tylko zainwestować czas w wyrzeźbienie ciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Będę zaglądać :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  25. Stare kamienice mają swój urok - zgadzam się z Tobą.

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)