22.01.2013

41. I co?

No właśnie nic. Chyba PMS się zbliża i wpadam w jakieś dziwne nastroje.


Pan od matmy przechodzi sam siebie. Robi dwie lekcje jednego dnia. Na pierwszej rozwiązujemy jakieś tam zadania, a na następnej jest kolokwium. Tak, z tamtych zadań. Z zadań robionych tego samego dnia. Żadnych wzorów. Znajoma miała poprawiać poprzedniego kolosa, więc odłożyła kartkę z wzorami na jakieś krzesło, bo nie była jej potrzebna, facet podszedł, zabrał kartkę z krzesła, wyprosił dziewczynę z sali, bo "ściągała". Podobno nie chce się z nami bawić, ale za to chce się nas pozbyć. Złowieszcze :D Chyba zapomniał, że student kreatywny jest. Z kolosa mam 4, serdecznie pozdrawiam moją "nauczycielkę" Marzenę, masz łeb i cierpliwość! :)

Co za ironia losu. Gnie mnie ze zmęczenia, godzina 22, pakuję się do łóżka i ta dam - oczywiście, że nie będę spała, bo mój organizm stwierdza, że nie potrzebny mu sen, więc kręciłam się w łóżku ponad 2 godziny. Spałam niecałe 5 godzin, dzisiaj powtórka, jejej. 

W końcu udałam się do Cropp Town, w którym to zakupiła bluzkę i bluzę, obie rzeczy w czarnym kolorze, ale aparat odmawia współpracy. Zresztą nie będę prezentować outfitów, od tego są inne blogi ;) 

Po raz kolejny w ogóle jestem 'pod wrażeniem' swoich myśli, pragnień. Po raz kolejny obiecuję sobie, że zajmę się tym, czym powinnam, a na resztę się znieczulę. Co za debilstwo. 

Jutro pewnie mi przejdzie. Oby!

20 komentarzy:

  1. normalnie jakbym siebie czytała :P

    trzymaj się Kociaku, ja też dzisiaj nie pośpię :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że się wyspałaś, miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ee, matematyka jest straszna ;< ja na ferie dostałam na zadanie 9 stron a4 do zrobienia :O

    http://teenagers-troubles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie przegina ;D Ale ja mam taką babkę od postępowania administracyjnego która uważa że jej zajęcia są najważniejsze, a najśmieszniejsze jest to że my wcale nie studiujemy administracji -,-

    OdpowiedzUsuń
  5. jej, nienawidzę, gdy moje ciało woli powiercić się w łóżku, zamiast spać, a następnego dnia narzekać na niewyspanie... -.-
    ja też sobie sporo obiecuję, pora w końcu zacząć spełniać obietnice ;)

    nie ma się czego bać, samolot to najbezpieczniejszy środek transportu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech żyje PMS. Chyba przechodzimy to razem :) Pocieszę Cię, że jak hormony przestają szaleć, to świat znów nabiera jaśniejszych barw. A to zdjęcie z początku rozwaliło mnie i za każdym razem jak patrzę na nie, to się chichram jak nienormalna :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny obrazek :D jestem zaskoczona ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha obrazek. :D Na pewno przejdzie ;)
    W wolnej chwili zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obowiązkowość-jedna z nielicznych zalet, jaką mam, i to wykształcona niedawno:) Czasami się przydaje.
    Gratulacje co do kolokwium! Ja od matmy trzymam się z dala...od dawna. I wychodzi to nam obu na zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeszło? :)

    U MNIE NOWY POST!
    ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA I OBSERWOWANIA!:))

    fighting-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten obrazek z kwejka jest świetny! Uśmiałam się :)

    http://so-fucking-true.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha, obrazek jest świetny.;D

    OdpowiedzUsuń
  13. zaje obrazek xdd

    ja kładę się spać o 23 a zasypiam o 1 xdd

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja mam PMS to jestem nie do zniesienia ;)
    Też mam niektórych chorych wykładowców, szczególnie jeśli chodzi o obecności. Nawet jakbyś była na łożu śmierci, ale wykorzystałabyś limit obecności to musisz sie pojawić :|

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję i liczę na rewanż;)
    PS, świetny obrazek ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję i zapraszam do mnie ;) http://doyounotlike.blogspot.com/
    PS, świetny obrazek ;D

    OdpowiedzUsuń

Wędrujący Ludziu,
Miło mi Cię tutaj zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie Ci się przyjemnie czytało moje wypociny ;)
Jeśli zechcesz zostawić komentarz, to nie spamuj, nie używaj wulgaryzmów i podpisuj się, jeśli nie posiadasz profilu na Bloggerze.
[Anonimowe komentarze bez podpisu usuwam :)]
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba, z chęcią będę odwiedzać go częściej.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)